- Uważam, że każdy człowiek ma prawo do normalnego życia i chciałbym, żeby każdy mógł normalnie żyć. Mnie w ogóle nie przeszkadza to, co robią moi sąsiedzi, jeżeli tylko zachowują normy, chociażby normy obyczajowe. W przeszłości moimi sąsiadami była para homoseksualistów. Mnie to w ogóle nie przeszkadzało, bo to byli bardzo mili, normalni mężczyźni, którzy byli sympatyczni, kulturalni, mówili "dzień dobry", zachowywali się grzecznie, w żaden sposób nie zachowywali się prowokacyjnie, normalni ludzie - mówił prezydent poczas nocnej konferencji prasowej.














