Obecny na proteście Adrian Zandberg z Lewicy zwrócił uwagę, że rząd wykorzystuje teraz niekorzystne dla pracowników zapisy, które zawarł w tzw. tarczy antykryzysowej.
– Alarmowałem już wiele tygodni temu, że rząd przygotował drogę do masowych zwolnień i cięć płac w budżetówce. Dziś widać, że to się dzieje w kolejnych spółkach skarbu państwa – podkreślił Zandberg.
Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty Piotr Moniuszko domagał się od rządu m.in. zwrotu kosztów poniesionych przez spółkę na organizację wyborów 10 maja oraz odpolitycznienia kluczowych stanowisk w spółce.














