- Była burza i po prostu zaczęło się nagle, to była chwila. U mnie się nic nie stało, ale tutaj u sąsiadów to jest masakra. Ja po prostu jestem w szoku – relacjonowała pani Żaneta.
- To jest siedem gospodarstw, które zostały pozbawione dachów i części budynków gospodarczych, garaży, stodół i jeden dom też zniszczony na pewno. Jedna osoba, kobieta w wieku 45 lat, jest w szpitalu. Prawdopodobnie ma połamane nogi, prawdopodobnie została przygnieciona przez spadający dach – wyjaśnił wójt gminy Przyrów, Robert Nowak.














