Wraca temat powołania w powiatach koronerów. Pomorski Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia wystosował oficjalne pismo do starostów i domaga się zapewnienia lekarza, który będzie stwierdzał zgon, gdy dany przypadek nie podlega pod działalność medyków pierwszego kontaktu.
"Przepisy z połowy ubiegłego wieku określają, kiedy może to zrobić lekarz POZ: musi to być pacjent, który jest na liście aktywnej danej przychodni, miał wizytę lekarską w ciągu 30 dni przed śmiercią oraz nie mieszka dalej, niż 4 kilometry od przychodni. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, zapewnienie koronera to kwestia starostów", mówi Weekend FM rzecznik prasowy Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia Andrzej Zapaśnik.
- To jest problem, który my mamy od lat na swojej głowie i go oczywiście staramy się załatwiać, no ale w przypadku akurat zakażeń koronawirusowych to nie jesteśmy w stanie tego załatwić, w ogóle nie jesteśmy, jako lekarze POZ-tu, przygotowani do wyjazdu do takich zgonów, ponieważ nie jesteśmy zaopatrzeni w takie wymagane środki ochrony indywidualnej.
Starostwo Powiatowe w Chojnicach już trzykrotnie bezskutecznie ogłaszało konkurs na koronera. Z kolei w sąsiednim Człuchowie temat podejmowały radne opozycji w Radzie Powiatu. Jednak skutkiem były tylko pisma zarządu, skierowane do Wojewody Pomorskiego.
Obydwa samorządy czekają teraz na rozwiązania systemowe: najprawdopodobniej powołanie koronera zostanie ustawowo przypisane właśnie wojewodom.














