Radny sejmiku województwa pomorskiego, Jerzy Barzowski z PiS-u, chce wyjaśnień w sprawie użycia służbowego samochodu przez wicemarszałka Leszka Bonnę i spowodowanie przez niego kolizji. Radny pyta, dlaczego wicemarszałek Bonna był w Chojnicach służbowym samochodem i kto zapłaci za naprawę auta uszkodzonego w wyniku sobotniej kolizji na rondzie biszkoptowym.
Jerzy Barzowski składa w tej sprawie oficjalną interpelację, bo - jak mówi Weekend FM - tłumaczenia Leszka Bonny są kłamstwem:
- Pan Leszek Bonna przemieszczając się po Chojnicach samochodem służbowym w dzień wolny od pracy, śmiem twierdzić, że robił to prywatnie, żadnych obowiązków w tym czasie nie miał. Usłyszałem w wypowiedzi właśnie na antenie radia Weekend, że pan Leszek Bonna jechał do pana burmistrza Finstera porozmawiać o warsztatach terapii zajęciowej. Leszek Bonna jest wicemarszałkiem od spraw infrastruktury, a nie od spraw społecznych i zdrowotnych. Ja uważam, że to jest kłamstwo, po prostu.
Mówi Weekend FM bytowski radny wojewódzki z PiS-u Jerzy Barzowski.
Radny uważa, że to Leszek Bonna, jako sprawca kolizji, powinien zapłacić za powstałe na jej skutek szkody. W interpelacji żąda m.in. wglądu w umowę o korzystanie ze służbowego auta.














