Do ataku doszło we wtorek (18.02) nad ranem. Według sztabu generalnego Ukrainy, prorosyjscy separatyści zaatakowali pozycje ukraińskich sił zbrojnych wykorzystując broń zakazaną przez porozumienia mińskie. Chodzi o moździerze, granatniki i wielkokalibrowe karabiny maszynowe. Mimo silnej ofensywy - atak separatystów został odparty.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że atak to "próba zerwania procesu pokojowego".
Od początku konfliktu, który rozpoczął się w 2014 roku śmierć w walce lub w efekcie prowadzonych działań zbrojnych poniosło ponad 13 tysięcy osób.














