Na razie u żadnej z osób nie potwierdzono obecności koronawirusa, ale pięciu mieszkańców powiatu kościerskiego znajduje się pod nadzorem sanepidu. Przedstawiciele Powiatowej Inspekcji Sanitarno - Epidemiologicznej w Kościerzynie monitorują stan osób z tzw. kontaktu, czyli tych, które podróżowały w rejony ryzyka lub mogły mieć kontakt z chorymi.
Jedna z takich osób wróciła z Chin z Szanghaju. Z lotniska trafiła do szpitala zakaźnego w Gdańsku z podwyższoną temperaturą. Po czterech dniach opuściła jednak lecznicę. Badania nie potwierdziły obecności koronawirusa. Z kolei kolejna z nadzorowanych osób sprzątała pokład samolotu, którym lecieli podróżni z Chin, a kolejne trzy osoby miały kontakt w samolocie lub na lotnisku z pasażerami wracającymi z Chin.
Monitorujemy te osoby, a także ich najbliższych - mówi Weekend FM dyrektor kościerskiego sanepidu Grażyna Greinke:
Nadzór polega na tym, że te osoby codziennie dwukrotnie mierzą sobie temperaturę. I o każdej sytuacji, taka, która może nastąpić, czyli objawy najważniejsze, czyli temperatura powyżej 38 stopni, złe samopoczucie, duszności, to sa pierwszy objawy. I te osoby automatycznie przy takich objawach muszą nam to powiedzieć, także to jest nadzór przez 14 dni.
Jak na razie samopoczucie osób objętych nadzorem sanepidu jest dobre. Nie odnotowano żadnych niepokojących objawów. - Otrzymujemy karty lokalizacyjne z samolotów i monitorujemy osoby objęte ryzykiem - tłumaczy szefowa kościerskiego sanepidu. Zachęca też, by sprawdzać strony internetowe Inspekcji Sanitarno - Epidemiologicznej. - Tam pojawiają się sprawdzone informacje dotyczące postępowania dla podróżujących czy tych osób, które podejrzewają u siebie zakażenie koronawirusem - dodaje Grażyna Greinke.














