Właściwa diagnoza
Zanim udasz się do drogerii po superskuteczny kosmetyk, który uwolni Cię od problemu, zastanów się, co jest jego źródłem. Pamiętaj, że każdego dnia podczas czesania tracisz nawet do 100 kosmyków, co jest sytuacją jak najbardziej normalną i niewymagającą z Twojej strony żadnej interwencji. Wynika to z prostego faktu: na całym ciele masz około 2 milionów włosków, zaś na samej głowie – około 100–150 tysięcy. Szczęśliwcy mogą pochwalić się nawet 400 tysiącami, co przekłada się na bujną fryzurę. Jeśli jednak zauważasz nagłą utratę pasemek, może to być oznaką poważniejszych dolegliwości zdrowotnych lub niewłaściwej pielęgnacji. I wtedy jest to dobry moment na Twoją reakcję.
Najczęstsze powody przerzedzonych włosów
1. Choroby – wśród nich dermatolodzy jako najczęstsze wymieniają grzybicę i łojotok. Z jedną i drugą da się walczyć, z tym, że z pierwszą nieco trudniej. Obie też na szczęście nie naruszają mieszków włosowych. Przejściowa utrata kosmyków może być wreszcie konsekwencją nasilonegostresu, problemów ze snem czy grypą. Po wyeliminowaniu przyczyny Twoja czuprynka powinna samoistnie się zagęścić.
2. Zachwiana gospodarka hormonalna – z hormonami nie ma żartów. Ich równowaga ma kluczowe znacznie w funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Gdy dochodzi do jakichkolwiek zaburzeń, np. spowodowanych przyjmowaniem środków antykoncepcyjnych, tracą na tym nie tylko włosy, które mogą wypadać, stać się słabe i łamliwe, lecz także skóra i paznokcie. Inną przyczyną mogą być choroby o podłożu hormonalnym, np. Hashimoto czy niedoczynność tarczycy, przy których niezbędne jest rozpoczęcie leczenia farmakologicznego. Część kobiet zauważa przerzedzenie fryzury, będąc w ciąży. Warto w tym okresie wspomagać się suplementacją i zbilansowanymi posiłkami.
3. Niewłaściwa dieta – wbrew pozorom ma ogromny wpływ na stan włosów oraz skóry. Mało urozmaicone posiłki ubogie w witaminy, minerały i kwasy tłuszczowe nie dostarczają mieszkom włosowym „paliwa” potrzebnego do wzrostu nowych pasemek. Kobiety tracące w krótkim czasie dużo kilogramów mogą cierpieć na niedobór żelaza i białka.
4. Nieodpowiednia pielęgnacja – używanie kosmetyków źle dobranych do rodzaju włosów lub też takich mających w składzie uczulające ingrediencje. Kobiety często przesadzają z częstotliwością stosowania produktów do mycia głowy oraz stylizacji. A jeśli dojdzie do tego nadużywanie suszarki, prostownicy czy lokówki, a także częsta koloryzacja, to otrzymasz prosty przepis na osłabienie kosmyków i, w konsekwencji, ich utratę.
Jak powstrzymać wypadanie włosów?
Na szczęście nie jesteś na przegranej pozycji i dzięki właściwym nawykom, kosmetykom oraz suplementom możesz w dużym stopniu zahamować utratę włosów, a nawet przyspieszyć ich odbudowę.
Przede wszystkim zadbaj o swoją dietę, staraj się, by regularnie pojawiały się w niej warzywa i owoce (każdego dnia), ryby, orzechy, oliwa, kasze. Dostarczą organizmowi potrzebnych witamin oraz składników budulcowych. Wspomagaj się suplementami, ale rób to z głową. Nie wierz we wszystko, co obiecuje producent. Pamiętaj, że samo łykanie tabletek nic nie pomoże, i dopiero w połączeniu ze zbilansowanymi posiłkami oraz pielęgnacją da zadowalające efekty. Dobrze, by suplementy zawierały m.in.: skrzyp polny, cynk, biotynę, ryboflawinę, witaminę A czy cysteinę.
Zmień nawyki pielęgnacyjne, jeśli są niewłaściwe. Kosmetyki stosuj z umiarem, unikaj bombardowania włosów kilkoma specyfikami po sobie, np. szamponem z odżywką (https://makeup.pl/categorys/22811/), balsamem, pianką i lakierem do stylizacji. Tego fryzura po prostu nie wytrzyma i obciążona zacznie się przetłuszczać. Pamiętaj, że producenci często stosują sztuczki i namawiają konsumentki do stosowania całej serii kosmetyków podczas jednego mycia (szampon, odżywka, maska, serum). Prawda jest taka, że wystarczą Ci dwa pierwsze.
Zdrowa skóra głowy to zdrowe włosy. Jeśli Twój skalp jest przesuszony i swędzi, a cebulki są osłabione, zastosuj odpowiednie wcierki i toniki o właściwościach odżywczych i wzmacniających. W składach przeważnie mają ekstrakty z ziół, są lekkie i nie obciążają pasemek. Jeśli zauważysz u siebie objawy łuszczycy czy atopowego zapalenia skóry, udaj się do dermatologa po fachową pomoc.
Regularnie szczotkuj włosy, do stu ruchów każdego dnia. W ten sposób pobudzisz krążenie krwi i lepiej odżywisz pasemka.
Nie bez znaczenia pozostaje kwestia snu, odpoczynku czy stresującego trybu życia. Pamiętaj, by znaleźć w ciągu dnia czas na relaks, ulubione zajęcie, a także, w miarę możliwości, spacer na świeżym powietrzu. Takie na pozór proste działania poprawiają ukrwienie skóry, a więc i kondycję włosów.














