- Przewijają się tutaj tłumy ludzi, przyjeżdżają wolontariusze z całej Polski, laminują, naklejają hologramy, przygotowują identyfikatory. Sztaby wywożą banderole na skarbonki, wywożą serduszka – mówi Krzysztof Dobies, rzecznik WOŚP. Jak dodaje, w tym roku – podobnie jak w poprzednich latach – będzie 120 tysięcy.
- Przyjechałem z Braniewa, przywiozłem 38 osób ze sobą. Przyjechaliśmy do fundacji nie pierwszy raz, ja już jestem po raz 12, z tym, że co roku zmieniamy grupę osób, które z nami przyjeżdżają – powiedział Jacek Garbowski, koordynator WOŚP z Braniewa.
Sami wolontariusze przekonują, że najlepsze w pomocy WOŚP jest poczucie satysfakcji, że zrobiła się coś dobrego.














