– Historia, którą poznaliśmy już w ubiegłym roku. Dzięki hojnym sercom i portfelom wielu obywateli Gdańska, Polski i świata udało się te środki zebrać, ale dzisiaj mamy już tę informację kolejny raz na piśmie – powiedziała prezydent Gdańska.
Odniosła się do sytuacji z listopada 2018 roku, gdy szef resortu kultury zdecydował o obcięciu dotacji rządowej dla centrum z 7 do 4 milionów złotych. To, zdaniem dyrekcji i rady ECS, zagroziłoby funkcjonowaniu Centrum.
Ministerstwo zaprzecza i twierdzi, że płaci tyle, ile musi. Niedawno zapowiedziało też stworzenie Instytutu Dziedzictwa Solidarności, które ma być "w kontrze do ECS".














