Na Marsz Równości przyjechali m.in. przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń. To właśnie lider Wiosny zaproponował "pakiet przeciwko przemocy".
– Dzisiaj przedstawiamy Polkom i Polakom pakiet przeciwko przemocy. To pakiet, którego w Polsce brakuje. Chcemy, żeby został złożony w pierwszych miesiącach, kiedy lewica dostanie się do parlamentu – powiedział Biedroń.
– Przez wiele lat, w Polsce niewiele zrobiono, żeby uregulować te kwestie. Najwyższy czas, żeby przestępstwa z nienawiści były penalizowane – dodał.
Do marszu dołączyli również europosłowie z Niemiec i Wielkiej Brytanii.
Marsz wyruszył przed godz. 15. z placu na ulicy Nowy Rynek w centrum Płocka i przeszedł ulicami miasta na tamtejszą starówkę. Domagano się przestrzegania praw obywatelskich i akceptacji osób homoseksualnych.
– Wolność, równość, tolerancja – skandował jeden z uczestników parady.
– Nic dodać, nic ująć. Żeby było normalnie – stwierdziła inna z uczestniczek.
Uczestnicy podkreślali, że chodzi przede wszystkim o równość.
– Haseł jest tyle ile osób, natomiast chcemy równości. Chcę w Polsce szacunku i tolerancji – powiedziała uczestniczka manifestacji.
Na trasie przemarszu zebrali się również przeciwnicy Marszu Równości, których od manifestacji oddzielał kordon policji. Sprzeciwiali się oni edukacji seksualnej i "propagandzie LGBT".














