Chodzi o zarzuty, że latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Marszałek dodał, że w przypadku 23 spośród wszystkich lotów, które odbył w czasie całej kadencji, na pokładzie rzeczywiście towarzyszyli mu najbliżsi.
– Po dokładnej analizie wykonywanych lotów okazało się, że bezpośrednio po jednym moim locie z Warszawy do Rzeszowa w drodze powrotnej do Warszawy za zgodą dowódcy załogi oraz jego przełożonego, podróżowała moja żona. Nie był to lot zamawiany specjalnie w tym celu, ponieważ po tym jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z planem musiał wrócić do Warszawy – powiedział Kuchciński.
– Chciałbym zdecydowanie stwierdzić, że działałem zgodnie z prawem. Dane o tych lotach są dostępne w kilku instytucjach. Towarzyszenie mi rodziny nie podwyższało w żadnym przypadku kosztów lotu. Poza jedną opisaną sytuacją nie było nigdy przypadku lotu mojej rodziny bez mojej obecności – podkreślił marszałek.
Marszałek poinformował, że przekazał 15 tys. złotych na Caritas i Klinikę Budzik. W związku z opisywanym lotem żony marszałek zapowiedział wpłatę 28 tys. złotych na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych.














