- Ten akt terroru miał wiele przyczyn, ale jedną z nich było pragnienie rozgłosu. Dlatego nigdy nie usłyszycie mnie wymawiającej imię napastnika. Jest terrorystą. Ekstremistą. I na zawsze pozostanie bezimienny – powiedziała Jacinda Ardern.
W strzelaninie zginęło w sumie 50 osób, a kolejnych 50 zostało rannych. Był to największy akt terroru w historii Nowej Zelandii. Sprawca, 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant stanął przed sądem i usłyszał zarzut zabójstwa.














