– Jeżeli do jutra prokuratura nie rozpocznie śledztwa, nie wyda jakiejkolwiek decyzji, to będziemy korzystać z możliwości, które daje kodeks postępowania karnego. Odwołamy się do prokuratora nadrzędnego. Jeżeli ten nie zareaguje w ciągu najbliższych dni, będziemy składać do sądu skargę na przewlekłość – stwierdził mecenas Roman Giertych.
– Czas minął. Dzisiaj jest ostatnie przesłuchanie, w którym będziemy brać udział w postępowaniu sprawdzającym, i oczekujemy na decyzję prokuratury – dodał.
Giertych podkreślał także, że jego klient jest już bardzo zmęczony przesłuchaniami.
W końcu stycznia "GW" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 roku między innymi prezesa Prawa i Sprawiedliwości z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem dotyczącej planów budowy w Warszawie wieżowca przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.
Złożone pod koniec stycznia zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy odmowy zapłaty przez Srebrną za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do tej budowy.














