Rozbiórkę przeprowadził komitet społeczny budowy monumentu i przedstawiciele Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność". Fundatorzy zdecydowali się sami usunąć pomnik, zanim zrobi to urząd miasta.
- W pełni popieram wyjaśnienie tej sprawy. Nie można tego zamieść pod dywan. Pan prałat musi być oczyszczony lub musi zostać stwierdzone, że coś jednak było – tak wiceprzewodniczący zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Karol Guzikiewicz odniósł się do zarzutów o wykorzystywanie nieletnich przez duchownego, co było powodem decyzji radnych o usunięciu monumentu.
Radni Gdańska zdecydowali w czwartek (7.03) o rozebraniu pomnika, pozbawieniu ks. Jankowskiego honorowego obywatelstwa miasta i zmianie nazwy pobliskiego skweru, która dotąd upamiętniała prałata.














