11,5 miliona złotych ma zaoszczędzić powiat sępoleński w latach 2019-2021. To główne założenie programu naprawy finansów, który rada powiatu uchwaliła na wczorajszej (27.02.) sesji. Oszczędności poszukano między innymi w redukcji etatów w starostwie i urzędzie pracy, w inwestycjach z udziałem kredytów, a nawet w drobnych zakupach dystrybutorów wody, papierowych ręczników czy mydła.
W odróżnieniu od poprzedniego programu, tym razem nie zamrożono pensji pracowników. Podwyżek nie dostanie jedynie zarząd powiatu:
"Nie traktujcie tego programu naprawczego jak jakieś zło. Bo tak nas niektórzy oceniają, że znowu program naprawczy, że to jest jakaś kara, co oni tam robią. No co robią.. Przez 4 lata poprzedniej kadencji zrobiliśmy zadań za 50 milionów. W historii powiatu tego nie było, i to mimo programu naprawczego. Musieliśmy wziąźć ten kredyt duży i mamy to większe zadłużenie, ale nikt tego nie przejadł. To jest na drodze".
Mówił tuż przed głosowaniem starosta sępoleński Jarosław Tadych.
12 radnych głosowało za przyjęciem programu, 4ech wstrzymało się od głosu. Teraz program powinna zaakceptować Regionalna Izba Obrachunkowa w Bydgoszczy i dopiero potem Rada Powiatu Sępoleńskiego uchwali budżet na 2019 rok.














