Pomnik dwa dni wcześniej zrzucili z cokołu aktywiści, którzy - jak napisali w oświadczeniu - chcieli w ten sposób sprzeciwić się oddawaniu publicznej czci osobie oskarżanej o wielokrotne czyny pedofilskie. Powiatowy inspektor budowlany wszczął procedury i ma rozstrzygnąć, czy ponowne postawienie pomnika było samowolą budowlaną.
Pełniąca obowiązki prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała, że wobec wydarzeń wokół kontrowersyjnego pomnika ratusz będzie przede wszystkim trzymał się obowiązujących przepisów. - Tak jak nie ma zgody na łamanie prawa przez jedną czy drugą grupę, tak my jako przedstawiciele władzy publicznej będziemy trzymać się litery prawa i będziemy stosować takie środki, które są prawem przepisane – zapewniła Dulkiewicz.














