- Przyjechały dwie osoby, które prowadzą audyt, sprawdzają nadzór weterynaryjny jaki jest sprawowany w naszym kraju. Jak również sytuację jaką powstała tutaj i jest przekazywana medialnie – poinformował - Paweł Niemczuk, Główny Lekarz Weterynarii.
- Nie traktuję przedstawicieli Komisji Europejskiej jako Rewizora z powieści Gogola, który przyjeżdża i nie bardzo wiadomo o co chodzi. Oni przyjeżdżają sprawdzić, czy procedury w Polsce są zgodne z tym jak funkcjonują te w całej Unii Europejskiej – stwierdził minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski.














