To jest dobre. Nie wszyscy Amerykanie irańskiego pochodzenia widzą świat w ten sam sposób. Myślę, że wszyscy zgodzimy się jednak, że reżim w Iranie jest koszmarem dla jego obywateli - powiedział Michael Pompeo, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych.
Jak stwierdził podczas swojego przemówienia Pompeo, świat został "znieczulony na działania autorytarnego rządu w Iranie i jego kampanii przemocy poza granicami kraju". Sekretarz stanu USA podkreślił, że "dumny naród irański jednak nie milczy na temat popełnianych przez rząd Iranu nadużyć", a rząd Stanów Zjednoczonych pod przywództwem Donalda Trumpa również nie zamierza w tej sprawie milczeć.
W niedzielę (22.07) prezydent Iranu Hasan Rowhani przestrzegał Waszyngton przed wojną z jego krajem. Te słowa w ostry sposób skomentował na Twitterze Donald Trump. "Nigdy, przenigdy więcej nie groź Stanom Zjednoczonym, bo w przeciwnym razie poniesiesz konsekwencje, jakie kiedykolwiek w historii poniosło niewielu – napisał do Rowhaniego Trump.
Przywódca USA dodał również, że Stany Zjednoczone "nie są już krajem, który będzie znosił twoje obłąkane słowa o przemocy i śmierci. Bądź ostrożny"! – zakończył.
W przeszłości Rowhani przypuszczał werbalne ataki na Trumpa, gdy ten groził wznowieniem sankcji wobec jego kraju, a także gdy podjął decyzję o przeniesieniu ambasady USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy i gdy próbował wprowadzić zakaz wjazdu na terytorium USA dla obywateli z kilku krajów muzułmańskich. W maju tego roku Trump zdecydował się wycofać USA z porozumienia światowych mocarstw z Iranem w sprawie irańskiego programu atomowego i zarządził wprowadzenie zaostrzonych sankcji wobec Teheranu.














