Dwie foki znaleziono z kamieniami u szyi, kolejna miała zmiażdżoną czaszkę, ostatnia - długą ranę ciętą. Niezależnie od tego trwa policyjne śledztwo.
- Chcemy pomóc w schwytaniu osób, które za tym stoją. Może to być celowe działanie albo przypadkowe bestialstwo. Nagroda wynosi 30 tys. zł. Wydaje nam się, że taka kwota będzie w stanie zmobilizować społeczeństwo do działania – powiedziała Beata Leszczyńska, trenerka zwierząt.














