Chojnickie Prawo i Sprawiedliwość krytykuje podwyżkę pensji dyrektora szpitala Leszka Bonny. Po pierwsze dlatego, że dyrektor sam o nią wnioskował, i to aż o 3 tys. zł, choć w kierowanej przez niego placówce - jak twierdzą działacze PiS - nie dzieje się najlepiej. Po drugie Zarząd Powiatu Chojnickiego podwyższył dyrektorowi uposażenie wprawdzie nie o 3 tys, a o 1 tys. 600 zł, ale inne grupy konsekwentnie pomija:
Problem jest z ekipami sprzątającymi, które prosiły o podwyżkę pana dyrektora Bonnę. Problem jest z pielęgniarkami, które prosiły o podwyżkę pan Bonnę. Problem jest z pracownikami DPS-u, którzy prosili starostę o podwyżkę. Nie otrzymali tych podwyżek. Pracownicy DPS-u otrzymali wyjaśnienie, że środki które mieli otrzymać poszły na odbudowę dróg powiatowych uszkodzonych po nawałnicy. Natomiast dla pana dyrektora Bonny są pieniądze, drugi raz w ciągu tej kadencji, drugi raz w ciągu czterech lat dostaje pieniądze.
Mówi Weekend FM Wojciech Rolbiecki z Prawa i Sprawiedliwości.
PiS uważa, że jeśli nie ma pieniędzy na podwyżki dla pracowników, dyrektor Bonna nie powinien występować z wnioskiem o większe zarobki dla siebie. - Tak nakazuje elementarna przyzwoitość - dodaje Rolbiecki.















