W poniedziałek (14.05) starciach pomiędzy Palestyńczykami a Izraelskim siłami na granicy Strefy Gazy zginęło co najmniej 58 Palestyńczyków, a niemal 2800 zostało rannych. Protesty odbyły się przeciwko przeniesieniu ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy.
Premier Izraela Beniamin Netanjahu stwierdził, że działania izraelskich sił były „samoobroną”. Według danych przekazanych przez palestyńskie władze, ponad 1200 osób zostało postrzelonych. 116 rannych pozostaje w stanie ciężkim lub krytycznym.
Biały Dom całkowitą odpowiedzialnością za tragiczne przypadki śmierci obarczył Hamas, który zdaniem zastępcy rzecznika Białego Domu Raja Shaha „z wyrachowaniem i cynicznie sprowokował reakcję Izraela”.
Stany Zjednoczone zablokowały przyjęcie oświadczenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, wzywającego do przeprowadzenia niezależnego śledztwa w sprawie wydarzeń w Strefie Gazy. Apelował o to Riyad Mansour, przedstawiciel Palestyny przy ONZ.














