Agnieszka Pomaska wyraziła zadowolenie z wyroku oraz oceniła, że sąd potwierdził, że „mowa nienawiści nie może zastępować rzeczowej krytyki”. Jej zdaniem, wyrok jest „poważnym ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy chcą się posługiwać w Polsce mową nienawiści”.
Wyrok sądu skrytykowała skazana radna. Anna Kołakowska oceniła, że sąd „traktował to co mówiła wybiórczo” i wyrok jest motywowany „osobistym stosunkiem do niej”. Tłumaczyła, że „porównała panią Pomaskę do tych, których żołnierze wyklęci golili za zbyt gorliwą edukację w miłości do komunizmu”.
Radna została skazana na grzywnę w wysokości 1000 zł. Wyrok nie jest prawomocny.














