Węgier szedł z Kopenhagi do domu, bo nie miał na bilet. Pomoc otrzymał na Dolnym Śląsku

Jordanów Śląski, Sobótka (woj. dolnośląskie). W urzędzie gminy w Jordanowie Śląskim pod Wrocławiem pojawił się 48-letni obywatel Węgier. Był wyziębiony i wyczerpany. Wracał na pieszo do domu z Kopenhagi, bo nie miał na bilet.

Węgier szedł z Kopenhagi do domu, bo nie miał na bilet. Pomoc otrzymał na Dolnym Śląsku
źródło: x-news.pl

– Nie mówił ani po polsku, ani po angielsku, ani po niemiecku. Próbował im wytłumaczyć, skąd jest, gestykulował. Udało się zrozumieć, że jest obywatelem Węgier, w grudniu lub w styczniu wyruszył z Kopenhagi – powiedział Zbigniew Fabish, pracownik urzędu gminy w Jordanowie Śląskim.

48-latek z Węgier chciał wejść do środka i się ogrzać.

– Podaliśmy mu herbatę i kawałek ciasta. Bardzo zależało mu na tym, żeby ktoś pomógł mu wrócić do domu – relacjonował Fabish.

Sprawą Węgra zajęła się policja. Funkcjonariusze powiadomili Konsulat Generalny Węgier w Krakowie. Pracownicy konsulatu przesłali na komisariat bilet dla 48-latka.

Grzegorz Droszczak z policji w Sobótce powiedział, że policjanci zawieźli mężczyznę na dworzec we Wrocławiu skąd wrócił autobusem do Budapesztu.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno