- Tak ulokowane pieniądze moglibyśmy uruchamiać w razie niespodziewanych wydatków, związanych właśnie z inwestycjami - tłumaczy Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
On pozwoliłby mi reagować na zdarzenia, do których musi dojść, a nie trzeba być wróżbitą, żeby je przewidzieć. Na przykład: ChCK, wyższe oferty niż kosztorysy na deszczówki, czy węzeł integracyjny, transportowy czy rewitalizacja. Mówiąc krótko, gdyby trzeba było dołożyć, to nie będę brał kredytów tylko zostawiam.
Do funduszu aktualnie ma trafić około 2/3 kwoty, pozostałej po wykonaniu ubiegłorocznego budżetu Chojnic. Burmistrz zakłada, że będzie to nawet około 12 milionów złotych.














