Ratusz nie przyjmuje zarządzenia zastępczego wojewody

Rolbieckiego czy Pileckiego? Rozstrzyga Robert Wajlonis

Dyrektor generalny chojnickiego ratusza interpretuje sprzeczne przepisy ustawy dekomunizacyjnej.

Rolbieckiego czy Pileckiego? Rozstrzyga Robert Wajlonis
Robert Wajlonis Fot. Daniel Frymark/archiwum

Jak nazywać ulicę, która do niedawna za patrona miała Stanisława Rolbieckiego, a decyzją wojewody nosi miano rotmistrza Witolda Pileckiego? Tłumaczenia tej zawiłej, jak się okazuje, kwestii prawnej, podjął się dyrektor generalny chojnickiego ratusza.

Sprawa jest zagmatwana. Ratusz, zgodnie z wolą chojniczan, nie przyjmuje zarządzenia zastępczego wojewody. Zaskarżył je do sądu administracyjnego. Tu pojawia się jednak pytanie, czy do czasu jej rozstrzygnięcia, używać starej, czy nowej nazwy?

Oto pogląd Roberta Wajlonisa.

Na dzień dzisiejszy bez wątpienia istnieją wykluczające się wzajemnie przepisy. Przekładając na język prosty: mamy ulicę "Pileckiego dawniej Rolbieckiego".


Zdaniem Roberta Wajlonisa, takie wyjście jest najbezpieczniejsze, bo zapisy ustawy dekomunizacyjnej są niejasne.

Z jednej strony jest w nich odesłanie do konkretnego artykułu ustawy o samorządzie gminnym, który mówi o tym, że zarządzenie zastępcze wojewody nie jest prawomocne do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd. Z drugiej jednak jest artykuł mówiący wprost, że zarządzenie zastępcze wojewody podlega wykonaniu.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno