Przed bazą marynarki wojennej w Mar del Plata zebrało się kilkudziesięciu członków rodziny i przyjaciół zaginionych marynarzy, którzy na bramie powiesili flagi i kartki z wyrazami wsparcia dla ekip poszukiwawczych.
- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni brakiem informacji. Najpierw jest nadzieja, potem nastroje opadają. Gdybyśmy już wiedzieli, co się stało, to bylibyśmy albo szczęśliwi albo smutni, a tak wciąż jesteśmy w zawieszeniu – powiedziała Marcela Moyano, żona jednego z marynarzy.
{XN2|9a1252e0-414e-d0bb-1e0d-cdfa80359449,bea7332a-7498-d5f9-c32f-b41d7ee0e5d1|}














