Duchowny nazywa oskarżenia "fałszywymi". Chce oczyścić swoje imię i wrócić do pracy w Rzymie.
76-letni kardynał, ze względów bezpieczeństwa, wchodził do sądu w eskorcie kilkunastu policjantów. Kardynał Pell to bliski współpracownik papieża Franciszka i najwyższy rangą kościelny dostojnik, któremu wytoczono proces karny po oskarżeniu o pedofilię.
Szczegóły zarzutów nie są jawne. Wiadomo, że dotyczą "wielu czynów sprzed lat, o które oskarża duchownego grupa osób". Kardynał Pell jeszcze przed rozpoczęciem procesu zapewniał, że "brzydzi się nawet myślą o wykorzystywaniu seksualnym".














