Strona ukraińska zgodnie łączy z Rosją zarówno ten incydent, jak i serię aktów wandalizmu wymierzonych w polskie miejsca pamięci na Ukrainie. - Prowokacje wymierzone w Polskę przynoszą korzyść tylko Rosji. Takie działania mają na celu destabilizację i osłabienie stosunków polsko-ukraińskich. Zwłaszcza, że potwierdzają to ostatnie akty wandalizmu na polskich zabytkach znajdujących się w ukraińskich miastach - powiedział dziennikarzom Jurij Feloniuk, szef Komendy Głównej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Wołyńskim.
Podobne stanowisko prezentuje ukraińskie MSZ. - Uważamy, że jest to kolejna, celowa prowokacja, która niewątpliwie miała zaszkodzić strategicznemu partnerstwu między Ukrainą a Polską. Niewykluczone, że ta prowokacja, podobnie jak wcześniejsze akty wandalizmu, są inspirowane z zewnątrz - powiedziała rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Ukrainy Mariana Beca.














