Pocztówkę znaleziono w Bibliotece Publicznej im Jarosława Iwaszkiewicza w Sępólnie Krajeńskim, a jej pracownicy postanowili odesłać kartkę pod wskazany adres. Najprawdopodobniej pocztówka służyła za zakładkę do książki, którą ktoś zamiast wysłać, oddał do biblioteki wraz z przeczytaną lekturą. Kartkę odnaleziono w trakcie prac porządkowych w archiwum. Była gotowa do wysyłki, bo miała nawet przyklejony znaczek za 15 zł i w 1988 roku powinna trafić z Sępólna do miejscowości Kaczory koło Piły.
"Pocztówkę po prawie 30 latach odebrał syn osób wskazanych w adresie" - mówi Radiu Weekend Robert Czerechowski z biblioteki Publicznej w Sępólnie Krajeńskim:
- Syn i listonosz od kilkunastu lat, który podkreślał, że taka historia mu się nigdy nie zdarzyła...
- Był zdziwiony?
- Jak cała rodzina. Podkreślał, że rodzice byli bardzo wdzięczni za wysłanie, przy okazji załączyliśmy list z wyjaśnieniem, żeby za bardzo się nie zdziwili, że poczta działa tak słabo. No i doszła, byli bardzo zadowoleni, bardzo wdzięczni za to.














