Teraz wyruszą w podróż do Polski, by 12 stycznia dotrzeć do Żagania. Amerykańskie siły mają odstraszać Rosję i chronić polskie granice. To efekt uzgodnień i decyzji warszawskiego szczytu NATO o wzmocnieniu wschodniej flanki sojuszu. - To na pewno jest ważny moment, bo Ameryka skupiona na Pacyfiku, na Azji, teraz uznaje, że także Europa niesie ze sobą zagrożenia - mówi były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.














