Drzwi do auta były otwarte. Policjanci od miesiąca próbują ustalić, kto i dlaczego porzucił samochód w tym miejscu. Śledczy przejrzeli już miejski monitoring, sprawdzili też dokładnie pojazd. I nic. Wiadomo tylko, że lamborghini skradziono z Berlina w ubiegłym roku.
{XN2|6913764a-9807-b3ad-0706-c69e5d5fe577,019d1f38-62ca-06cf-013d-8cf8e188e310|}














