Do wyrwy wpadło około 20 zaparkowanych tam samochodów. Według pierwszych ustaleń przyczyną zapadnięcia się gruntu było pęknięcie rury dużych rozmiarów. Osuwisko może się powiększać - ostrzegają eksperci i strażacy pracujący na miejscu.
Ewakuowano dwie florenckie kamienice stojące nad brzegiem Arno. Nikt nie odniósł obrażeń. Z powodu awarii bez wody została część mieszkańców miasta.
W miejscu rozpadliny montowane są radary do monitoringu ruchów ziemi. Sytuację określa się jako bardzo poważną. Rozpadlina zagrażać może zabytkowym budynkom znajdującym się w jej pobliżu.














