W Warszawie na boreliozę zachorowało już 75 osób. - Liczba zakażonych kleszczy jest pochodną liczby zwierząt, które noszą boreliozę, bo przecież kleszcz jest tylko przenosicielem, on nie tworzy choroby. On kłuje zwierzę, które ma bakterię boreliozy w swojej krwi jako nosiciel. Człowiek staje się poniekąd przypadkową ofiarą tego całego ciągu zdarzeń - tłumaczył dr Paweł Grzesiowski, ekspert ds. szczepień.














