Gdy niemowlę trafiło do szpitala, miało złamaną lewą rączkę i naderwane ucho. - Wszystko wskazuje na to, że 11-miesięczna dziewczynka była przez niego bita. Jak wynika z ustaleń szarpał on dziewczynkę, popychał, bił, uderzał po głowie, ciągnął za uszy - wylicza prokurator Krzysztof Kopania.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące fizycznego znęcania się nad dzieckiem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 10 lat. Podejrzany podczas przesłuchania nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.
- Pracownik socjalny wielokrotnie widział tę rodzinę i nigdy nie stwierdził nic niepokojącego. Dzieci były zadbane, ubrane, uśmiechnięte. Ta najmłodsza dziewczynka też - zapewnia Monika Pawlak z łódzkiego MOPS.
{XNS|b82b9ee7-9808-c75d-e761-61db1653f8e2,2a32438d-c65a-40d6-da6a-306ba4b3eec3|}














