Decyzja nie jest jeszcze prawomocna, więc nie wiadomo, czy to koniec sądowej batalii o majątek zmarłego duchownego. Według słów zawartych w testamencie wszystko, co pozostało po księdzu, miało stać się własnością Kościoła. Proces ruszył, gdy okazało się, że duchowny był ojcem 6-letniego dziś syna. - Kuria do dziś, przynajmniej jej pełnomocnik, wnosi o stwierdzenie nabycia spadku na podstawi testamentu na rzecz archidiecezji. Sąd stwierdził, że na podstawie ustawy spadek nabył małoletni syn - mówił po rozprawie pełnomocnik matki chłopca.
{XNS|b82b9ee7-9808-c75d-e761-61db1653f8e2,5f59af4d-513e-e2f8-26dc-a70e8fd477ae|}














