A o to, jak głosowali chojniczanie, pytał wczoraj (6.09.) przed lokalami wyborczymi Michał Drejer:
- Pan zmierza do lokalu?
- Dokładnie, do lokalu.
- Zdradzi pan, odpowie na pytania? Przede wszystkim o JOW.
- Oczywiście, że tak.
- Raczej dziwne to referendum, niczemu nie służy.
- Myśli pan, że w ogóle frekwencja będzie taka, że to referendum będzie ważne?
- Raczej nie.
- Ja zawsze chodzę, na wybory i w ogóle.
- Ja nie wiem jeszcze, ja na nawet nie wiem, jak się głosuje.
- A wie pani, o co chodzi w tym referendum?
- Wiem, tam trzy pytania są i trzeba odpowiedzieć. Nie wiem sama, co zakreślić.
W Chojnicach do urn poszło tylko niespełna 7,8 procent uprawnionych, w gminie Chojnice tylko 6 procent.
Lokale wyborcze w gminie Brusy odwiedziło nieco ponad 6,5 procent, a te w Czersku 6 procent osób uprawnionych. Najsłabsza frekwencja w powiecie chojnickim była w gminie Konarzyny - 5,26 procent.
W Człuchowie w niedzielnym (6.09.) referendum frekwencja wyniosła 7,85%. Na 11 tys. 516 uprawnionych do głosowania udział w referendum wzięły 904 osoby. Więcej głosujących postawiło tu krzyżyk ´TAK´ przy pierwszym i trzecim pytaniu. Przy drugim pytaniu, dotyczącym utrzymania finansowania partii politycznych z budżetu państwa, większość była na ´NIE´.
Zaledwie 6,4 procent wyniosła frekwencja we wczorajszym (6.09.) referendum w gminie Sępólno Krajeńskie. Na pierwsze pytanie dotyczące jednomandatowych okręgów wyborczych mieszkańcy Sępólna odpowiedzieli TAK - 80 procent, na NIE było 20 procent. Zgodnie z odpowiedziami, na drugie pytanie 87 procent mieszkańców miasta było przeciwko finansowaniu partii z budżetu państwa, za było 13 %. Z kolei 93% osób chciałoby, żeby prawo podatkowe było interpretowane na korzyść podatnika, przeciwnego zdania było tylko 7 % głosujących.
Tylko 5.7% wyniosła frekwencja w gminie Więcbork. Za JOWami głosowało 423 mieszkańców, przeciwko 155ciu. Z kolei finansowania partii politycznych z budżetu nie chce 472 wyborców, za pozostawieniem dotychczasowego systemu oddano 103 głosy. W sprawie interpretowania przepisów na korzyść podatnika ´za´ było 531 mieszkańców Więcborka, ´przeciw´ 46.
Wyborcy z gminy Tuchola zachowali się podobnie do pozostałych obywateli i nie zjawili się wczoraj tłumnie na referendum. Frekwencja wyniosła tutaj 7,2 proc.
- Jeżeli wziąć pod uwagę, że szpital do DPS nie są miarodajne, to najniższa frekwencja była w Stobnie, 2,6%, a najwyższa, 9,5%, w Małym Mędromierzu.
Mówi Radiu Weekend sekretarz Urzędu Gminy Tuchola Jadwiga Krajecka.
W gminie Bytów w referendum uczestniczyło zaledwie 7,5 procent uprawnionych do głosowania. Z tego zdecydowana większość, bo aż 80,4 procent było za utworzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych, czyli tak zwanych JOW-ów. Także zdecydowana większość powiedziała ´nie´ finansowaniu partii politycznych z budżetu państwa. 94,5 procent głosujących opowiedziało się za rozstrzyganiem kwestii spornych na korzyść podatnika.














