Widać na nim wnętrze samochodu rajdowego podczas przejazdu odcinkiem specjalnym. Podczas jednego z manewrów w rękach kierowcy zostaje... kierownica. Ten nie traci jednak zimnej krwi, zatrzymuje auto i załoga dociera do mety bez kierownicy. Mówi Paweł Bill, kierowca z teamu EnjoyDriving.
- Było to na zakręcie takim 180 stopni, nawrót, prędkość nie była na szczęście dość duża i przy dużych siłach ścięło nam śruby i kierownica się odczepiła. Generalnie była taka myśl, żeby przestać już jechać dalej, ale na rajdach nie odpuszcza się, jedziemy do końca. Było ciężko, ponieważ nie ma wspomagania, wszystkie przekładnie krótkie itd.
Filmik nagrany przez człuchowianina pokazały ogólnopolskie telewizje, a także media zagraniczne, między innymi SkyNews, czy CNN.
Zobacz nagranie:
A więcej na ten temat w magazynie Motoweekend:





















