- Od wczoraj ratownicy pracując ręcznie posunęli się do przodu o jakieś 3, 4 metry, jak na takie warunki to jest bardzo dobry wynik. Pokazuje to, że kombajn jest jedyną nadzieją, jeśli chodzi o udrażnianie dostępu do ściany – powiedział Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego.
{XNS|b82b9ee7-9808-c75d-e761-61db1653f8e2,bd009cea-b580-909c-67e9-ea5614217fc1|}














