Łódź. Prokuratura w Łodzi postawiła zarzuty trzem pracownikom kancelarii notarialnej oraz 61-letniej kobiecie, podejrzanym m.in. o niezgodną z prawem zmianę testamentu 89-letniej pani Janiny. Starsza kobieta ok kilku lat cierpi na demencję i nie ma kontaktu z rzeczywistością. Mimo to oddała wszystko, co miała swojej sąsiadce z klatki: prawo do zarządzania należącymi do siebie mieszkaniami, prawo do pobierania emerytury i reprezentowania przed urzędami. - Spisany został notarialny testament, mocą którego do całości spadku powołana została 61-letnia sąsiadka - powiedział Krzysztof Kopania z prokuratury okręgowej w Łodzi.
źródło: x-news.pl
Pod dokumentami próżno szukać podpisu staruszki. Kobieta poświadczyła je odciskiem palca, bo miała złamaną rękę. Śledczy nie mają wątpliwości: starsza pani nie wiedziała, co podpisuje, bo ma demencję i najpewniej padła ofiarą oszustwa. Notariusz zaangażowany w sprawę odmówił komentarza.
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Powiadomienie o plikach cookie
Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w POLITYKA PRYWATNOŚCI.zamknij