W niedzielnej II turze wyborów przegrał z Waldemarem Kuszewskim. O zmianie włodarza zadecydowały 303 głosy - komentuje były burmistrz Więcborka Paweł Toczko:
- 303 głosy - dużo czy mało? Ja powiem tak: czy martwy człowiek ma jedną dziurę w głowie, czy dziesięć, to jest już bez różnicy - on jest martwy. Jeżeli społeczeństwo wybrało pana Kuszewskiego, to znaczy, że formuła, którą ja zaproponowałem naszym mieszkańcom, się wyczerpała. Na pewno udział w tym miały lokalne media, które pisały notorycznie nieprawdę. W takich czasach przyszło nam żyć, w takich czasach przyjdzie nam umierać.














