Apel rodziców Antosia:
Antoś ma przyjść na świat w lutym 2014 roku. Jeszcze się nie narodził a walka o Jego życie zaczęła się od chwili kiedy padła diagnoza. Lekarz podejrzewał wadę serca, jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że jest ona tak poważna. Skierowano Nas do kliniki na badanie echokardiograficzne płodu celem oceny anatomii i funkcji serca. Mieliśmy nadzieje, że to jedna wielka pomyłka. Nigdy nie zapomnę tego dnia, spoglądałam na zegar, który wisiał w gabinecie. Kardiolog z przykrością oznajmił Nam jest to ZESPÓŁ HIPOPLAZJI LEWEGO SERCA (HLHS) Naszemu synkowi nie utworzyła się lewa komora serduszka. Hipoplastyczna , szczątkowa komora lewego serca. Zarośnięta zastawka mitralna i aortalna. Hipoplastyczna aorta wstępująca, szeroka tętnica płucna , szeroki DA z przepływem PA do AO desc oraz wstecznie do łuku aorty i Ao asc. Poszerzona komora prawa i prawy przedsionek , mały przedsionek lewy. Jest to jedna z najcięższych wad serca. Nasz synek będzie potrzebował przynajmniej trzech operacji. Pierwsza z nich, ratująca życie, musi odbyć się w pierwszych dniach życia dziecka. Zawalił się Nam świat, łzy same płynęły po policzkach. Wracaliśmy do domu tylko z jedną myślą o Antosiu i Jego życiu, mały kopał tak mocno abyśmy czuli, że jest z Nami. Chwilowo zagłuszyłam swój smutek aby Nasze maleństwo nie odczuwało negatywnych emocji . Najpierw w wyniku poronienia utraciliśmy pierwsze dziecko, a teraz kiedy jesteśmy na półmetku słyszymy od lekarza, że Nasze maleństwo może umrzeć. Nie!!! Powiedzieliśmy sobie: nie poddamy się będziemy walczyć o Nasze wyczekiwane dziecko. Wadę serca wykryto późno bo w 27 tygodniu. Każdy dzień to niepokój i ból. Ciągle zadawaliśmy sobie pytanie: „ DLACZEGO ZNOWU MY?? Byłam obrażona na Boga, bezradność Mnie wykańczała. Zaczęłam prosić Boga o uzdrowienie Naszego synka pomyślałam może w ten sposób Bóg chce Nas przytulić i dotknąć... W końcu pojawiło się światło - trafiliśmy pod opiekę dobrych specjalistów, którzy Nas pokierowali. Zwróciliśmy się o pomoc do Prof. Edwarda Malca, który jest najlepszym kardiochirurgiem znajdującym się w Münster w Niemczech. Antoś został zakwalifikowany do leczenia operacyjnego. Niestety aby mały mógł przejść operacje właśnie tam, poród musi odbyć się w Klinice w Münster ze względu na stan zdrowia. Odległość jest zbyt wielka abym mogła rodzić w Polsce. Chcemy dla Naszego dziecka wszystkiego co najlepsze. Poród zbliża się wielkimi krokami, czasu co raz mniej. Koszt porodu oraz leczenia operacyjnego wynosi 43 000 Euro (175 140 zł). Mimo pomocy rodziny i znajomych nie jesteśmy wstanie uzbierać takiej sumy. Prosimy więc Państwa o pomoc w jej uzbieraniu. Do rozwiązania nie zostało już dużo czasu. Antoś ma przyjść na świat z początkiem lutego 2014. Wierzymy, że uda Nam się uratować Jego serduszko JEGO ŻYCIE ! Za każde wsparcie finansowe i każdą pomoc będziemy wdzięczni. Rodzice Antosia: Ewelina Wit, Artur Pałubicki
Numery rachunków do zbiórki:
Wszystkie osoby, które zechcą pomóc Antosiowi mogą to uczynić dokonując wpłaty na rachunek:
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem "Antoni Pałubicki"
Dla wpłat zagranicznych:
USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024
EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022
Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk
W zeznaniach podatkowych:
KRS 0000290273
Cel szczegółowy 1%: "1% Antoni Pałubicki"
Pomóc można również poprzez:















