RW: Jak to się stało, że wzięliście udział w konkursie?
IZA: - Pomysł wziął się w sumie z przypadku, bo słuchałam przypadkowo audycji w pracy, chciałam dowiedzieć się szczegółów, weszłam sobie na stronę weekendfm.pl i tam przeczytałam, na czym to polega. Wysłałam jednego sms-a w czwartek, w piątek było rozstrzygnięcie konkursu i okazało się, że właśnie mój sms jest tym zwycięskim.
RW: Gdzie dokładnie pojechaliście? Udało się zrealizować zaplanowaną trasę?
IZA: - Pojechaliśmy tak, jak zapisaliśmy w tym sms-ie, przejechaliśmy całą trasę naszego wybrzeża Bałtyku począwszy od Świnoujścia, zakończyliśmy w Krynicy Morskiej. Zwiedziliśmy po drodze mnóstwo miejscowości, zrobiliśmy sobie plan dokładny, do których latarni morskich chcemy dojechać, do których miejscowości i wszystko nam się udało, zrealizowaliśmy w 100%.
RW: Jakie przygody będziecie wspominać?
IZA: - Przygodę mieliśmy np. taką, że w pewnym momencie jadąc wzdłuż wybrzeża koło miejscowości Gąski skończyła nam się droga. Nie mieliśmy nawigacji, więc musieliśmy tak naprawdę cofać tym wielkim kamperem, bo droga była wąska, ale udało nam się dotrzeć do cywilizacji i dalej już wszystko poszło bez problemu.
RW: Jakieś nowe spotkania, znajomości?
IZA: - Spotkaliśmy kilka ciekawych osób, przy których np. byliśmy na kampingu, bardzo sympatycznego Jędrka spod Zakopanego,a tak naprawdę to jest ścisłe grono takich pasjonatów, którzy jadąc np. z przeciwka pozdrawiają się, machają do siebie. Widać, że to jest takie środowisko i oni mają się ku sobie bardzo, pomagają sobie i wymieniają doświadczenia.
RW: Przekonaliście się do podróży w taki sposób?
IZA: - Mam nadzieję, że to nie była nasza ostatnia przygoda, bo już w tej chwili nabraliśmy smaku na wyjazd dłuższy, np. ma zwiedzanie nawet miesiąc Europy. Polecam to wszystkim, naprawdę to jest zarówno dla dorosłych, czy też dla rodzin z dziećmi, jest to świetna forma wypoczynku.
Jeszcze raz gratulujemy. Życzymy udanych wakacji.

























