Wiadomo, że pożar wybuchł po 4.00 nad ranem. Źródłem ognia był namiot przylegający do budnyku hotelu - powtwierdza nam dyżurny operacyjny aspirant Kaizmierz Cysewski z człuchowksiej straży pożarnej:
Ogólnie zaczęło się tak, że pożar od tego namiotu rozprzestrzenił się najpierw na parter, później wszedł na pierwsze piętro i na poddasze. W sumie ewakuowanych było 58 osób. Z tego pięć osób to jest obsługa, a z tego budynku bezpośrednio objętym pożarem ewakuowano 12 osób - gości hotelowych - i jedną osobę z obsługi.
Przyczynę pożaru wyjaśnia człuchowska policja. Tymczasem dyrektor hotelu Bolesław Gut w rozmowie z reporterką Radia Weekend zdradził, że straty są przerażające. W pożarze bowiem niemal doszczętnie spłonął budynek główny z restauracją, salą konferencyjną i klubem.
- Na początku pożar nie wyglądał groźnie - mówił na miejscu Bronisław Gut:
Dyrektor dodaje, że ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. W kilkugodzinnej akcji gaszenia udział brali strażacy z Człuchowa i zastępy OSP z Rzeczenicy i Przechlewa.




























