W pierwszym etapie Pani Marta spotkała się ze stylistą fryzur Robertem z Centrum Odnowy Biologicznej Isis: Zaproponowałem zmianę koloru na jaśniejszy oraz strzyżenie. Kolorem dominującym są czerwienie i rudości. Wykonałem zabieg dekoloryzacji oraz balejaż. Całość sprawiła, że twarz nabrała blasku i świeżości.
Kosmetyczka Monika z Studio Urody Majka : Ze względu na delikatnie wysuszoną i pozbawioną blasku skórę pani Marty zaproponowałam zabieg nawilżająco-regenerujący. Efektem była nawilżona, wygładzona i bardziej elastyczna skóra, co stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Dla bardziej wyrazistego spojrzenia i poprawy efektu wizualnego całej metamorfozy dodałam też pani Marcie zabieg przedłużenia i zagęszczenia rzęs.
Pani Marta trafiła też do gabinetu dentystycznego: W czwartek, 22 listopada w gabinecie dentystycznym dr Michała Zinka wykonaliśmy kompleksowe czyszczenie zębów (skaling wraz z piaskowaniem) oraz wybielanie zębów :) Sporządziliśmy również Plan Kompleksowego dalszego Leczenia Dentystycznego na który Pani Marta otrzymała rabat w wysokości 30%...
Masażyści z Hotelu Aubrecht: wykonali zabieg Aromatic body touch niezwykły aromatyczny masaż całego ciała, nawilżający wprawiający w dobry nastój. Bogactwo 70 olejków eterycznych i niezwykle odżywczy olej z jojoby powodują wygładzenie ciała. Marta skorzystała również z orzeźwiającej kąpieli w basenie oraz sauny parowej.
Wizaż i stylizaję wykonała Ania Bodzoń: przy doborze odpowiedniego makijażu dla Marty skupiłam się na pięknych, dużych niebieskich oczach, które po przedłużeniu rzęs przez kosmetyczkę Monikę stały się jeszcze bardziej wyraziste. Wykonałam makijaż dzienny , odrobinę wzmocniony ciemnym cieniem na potrzeby sesji. Aby podkreślić niebieską barwę oka użyłam cienia miodowego oraz ciemnego brązu. Makijaż świetnie współgrał z kolorem oczu oraz z rudością włosów. Za pomocą kamuflażu skorygowałam cienie pod oczami oraz dość mocno zarysowaną żuchwę. Na usta nałożyłam błyszczyk ciemniejszy od naturalnego koloru ust.
Stylizacja: Pani Marta ma bardzo szczupłą sylwetkę. Tym razem, co się raczej rzadko zdarza musiałam się skupić na dodawaniu kilogramów za pomocą odpowiednich ubrań. Największym problemem sylwetki były zbyt mocno rozbudowane biodra w stosunku do wyjątkowo szczupłej talii oraz przerwa między udami. Marta na co dzień ubiera się w spodnie i chciałam Jej pokazać, że w sukienkach wygląda dużo korzystniej. Wybrałam modele z lekko zaznaczoną talią , z marszczeniami w pasie i długością do kolan lub delikatnie przed. W przypadku sylwetki podobnej do Marty odpadają wąskie spodnie, jeżeli już to tylko w zestawieniu z tuniką lub dłuższym swetrem. Najlepiej wybierać spodnie typu chinosy z zakładkami w talii i szeroką nogawką zwężającą się ku dołowi, które w cudowny sposób kamuflują przerwę między udami Do wąskich spódniczek wybrałam luźne i trochę za duże swetry co również miało na celu dodanie kilogramów.














































