Blog uczestników podróży

Pełen kolorów Marrakesz

Na pewno chcemy jeszcze kiedyś wrócić do Marrakeszu, bo miasto jest urokliwe, a spędziliśmy w nim tylko jeden wieczór.

Pełen kolorów Marrakesz
fot. Daniel Frymark

Przyjechaliśmy w nocy, na oświetlonym Dżemaa el-Fna straganiarze już zwijali stoiska. Udało nam się jeszcze spróbować ślimaków. Sprzedawca gotuje je w całości w słonawej i przyprawionej wodzie.
Do późna przygotowywaliśmy relacje z podróży, ranek też spędziliśmy nad laptopami. Kilka minut na suku to zdecydowanie za mało, żeby obejrzeć choć część tego, co oferują miejscowi kupcy. Kolorowe torby, tradycyjne babouches, czyli marokańskie klapki, naczynia ze stożkowatą pokrywką do tadżinu – tradycyjnej potrawy z mięsem i warzywami, biżuteria, torby, przyprawy, kasety z miejscową muzyką – suki są ogromne, a w krętych uliczkach i zaułkach można się zgubić. Rzeźnicy sprzedają wielkie płaty mięsa, kowale kują żelazo, inni sprzedawcy specjalizują się w suszonych owocach, dywanach, kosmetykach czy koszach. Ogromny targ jest podzielony na mniejsze, m.in. suk ze skórami, suk farbiarzy, stolarzy czy jubilerów. Na placu w dzień można napić się świeżego soku z pomarańczy albo podejrzeć zaklinaczy węży czy kobiety malujące na dłoniach wzory henną. Żałujemy, że tak szybko musimy wyjeżdżać.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno