ale dla niektórych to zwierzątka do hodowli lub kulinarny frykas.
Nie tylko my lubimy pracować nad swoimi mieszkankami. Tu misterne firaneczki, tam kolorowe narzutki, a pokoje dziecięce to już mistrzostwo świata domowych dekoratorów.
Takie samo szaleństwo uprawiają szczygły. Gdyby w pobliżu świeżo budowanego gniazda pozostawić, kolorowe kordonki i nitki wełny to na pewno znajdą się w tej budowli, która ma służyć wychowaniu piskląt. Nie wszystkie szczygły odlatują od nas na zimę, jednak przenoszą się na południe i zachód naszego kraju. Ich stada w tym okresie robią się dużo mniejsze. Niestety do następnej zimy dożywa tylko 50% populacji. Nie ma się co temu dziwić jeśli wiemy, że na część migrującą czyhają drapieżniki, wielbiciele ich śpiewu, a także smakosze ich skrzydełek. Na szczęście w Polsce kura jest bardziej zagrożona, a w cale nie migruje.













