Żaden z naszych statków powietrznych, gdyby je zminiaturyzować do rozmiaru ptaków, w walce powietrznej nie miałby szans.
Myśliwiec raczej kojarzy się z samolotem wojskowym. I tym tropem pójdziemy, bo zostaniemy w powietrzu. Ptak, o którym chcę opowiedzieć, to krogulec. Jest miniaturową wersją jastrzębia. Niemal tak samo upierzony. Wyśmienity myśliwiec. Można go spotkać na naszych terenach. Jesienią towarzyszy stadom mniejszych ptaków migrujących na południe. Zimą bardzo często poluje na wróble i sikory przy zimowych karmnikach. Lot bojowy krogulca wygląda bardzo widowiskowo. Nisko nad ziemią, szybko i zwinnie przemierza przestworza. Jest tak zapamiętały w swoich atakach, że potrafi za zdobyczą wpaść w gęste krzaki, lub nawet rozbić się o płot czy szybę. Jego pasja myśliwska jest olbrzymia. I nie należy się dziwić, bo tylko ci którzy poświęcają się czemuś bez reszty, żyją pełnią życia.













