Tak mi się przynajmniej wydawało, dopóki nie zgłębiłem tematu pewnych ptaków.
W zeszłym tygodniu obiecałem, że wrócę do gila, nie żebym był jakimś wytrawnym koneserem dłubania ? w tym temacie, ale gile to ciekawe ptaki. Jeżeli chodzi o tak zwane stosunki damsko męskie to tu mogę pocieszyć wielu panów, samce gilów mają od nas dużo gorzej. Na jedną samicę przypada u tego gatunku średnio dwóch panów. To jest dopiero walka o płeć piękną. Choć w tym wypadku, która płeć jest piękniejsza trudno dyskutować, bo to jednak on jest bardziej intensywnie ubarwiony. Nikt nie wie, dlaczego samców jest więcej.
Wiemy natomiast, że część panów nie może przystąpić do lęgów.
Przy tak rozłożonej strukturze płci, przyjaźnie między dwoma młodymi samcami chyba wydają się rzeczą naturalną. Podkreślam słowo chyba, bo przecież dla jaj tego nie robią.













