Treści zawarte w tym programie mrożą krew w żyłach. Pomysł podsunął mi kolega Darek Żuchowicz!
Odcinek tylko dla osób o silnych nerwach.
Drzewko to z daleka nie wyróżniało się niczym specjalnym. Ot drzewko jak drzewko, pień i gałęzie. Dopiero po podejściu bliżej można było poznać, że to głóg. Głogów jest wiele w naszych okolicach. Należą do rodziny różowatych i jak na członka tej rodziny przystało mają kolce. No właśnie kolce. Coś co wyróżniało to drzewo to kolce, a właściwie jak te kolce zostały wykorzystane. Na kilku z nich znajdowały się zwłoki myszy i norników, po dokładnej analizie można było również dostrzec owady. Kto dokonał tak obrzydliwych czynów? Czyj to był pomysł? Kilkudniowe obserwacje nie pozwoliły na określenie sprawcy. Oprócz kilku ptaków, nikt się do głogu nie zbliżał. Na wieś padł blady strach!!!! Czy to głupi psikus na Halloween ? To spiżarnia ptaka o nazwie dzierzba srokosz. Ptak ten choć mały jest drapieżnikiem, a ponieważ nie potrafi trzymać pazurkami swoich ofiar, rozrywa je przy pomocy głogowych kolcy i dzioba. Trochę drastyczne, ale zawartość naszych lodówek nie jest w cale lepsza.













